Po pierwsze i najwazniejsze, to trzeba porzucic przyzwyczajenia z WoWa.
Jesli chodzi o znalezienie ludzi do party w instancjach high endowych i raidach, wcale nie jest to takie oczywiste, jak Ci sie zdaje. Healerow jest od groma, a w wielu przypadkach Minstrela mozna zastapic (ot, chociazby Rune Keeperem, ktory przy odpowiednim buildzie leczy bardzo dobrze a kilka innych klas Captain i LM tez calkiem niezle potrafi podleczyc, nie wspominajac o tym, ze tankowie maja odpowiednie skille do samouleczania sie).
Jak chcesz miec pewne miejsce w grupie, zagraj tankiem (najlepiej Guardianem), Minstrel takiego miejsca Ci nie zapewni.
Jesli chodzi o levelowanie, to nie ma z nim klopotu. Przy odpowiednim buildzie i odpowiednich skillach Minstrel na polu bitwy sprawdza sie lepiej niz wiekszosc klas (pod wzgledem DPSu, bo przezywalnosc kuleje).
Minstrel jest najlepszych healerem, ale nie jest niezastapiony. Sa w tej grze klasy, ktore z powodzeniem moga leczyc cale party i Minstrel jest zupelnie zbedny.
Raidy w Lotro sa mniejsze niz w WoWie (12 osob), dlatego raczej nie spotyka sie ustawien, gdzie dla tankow sa przeznaczeni specjalni healerzy. Mozna tak oczywiscie robic, co kto lubi, ale nie jest to niezbedne. Moj kinship np. na raid zabiera 2 healerow (2 minstreli lub 1 minstrela i 1 leczacego RK, w zupelnosci to wystarcza zeby ogarnac caly raid).
Reasumujac, zycie minstrela nie jest latwe, chociaz leveluje sie przyjemnie, trzeba jednak pamietac, ze nie jestesmy klasa niezastapiona, a konkurencja jest spora.