Wiem że Iluvatar był Ojcem Valarów mówię tylko że nie wiem który to zrobił czy Iluvatar czy Manwe.
Z tym fochem wogóle nie przesadziłem, a jak czytałeś Silmarilion to trzeba było dokładnie.
Znajdę ci fragment ;
AKALLABETH
"Upadek Numeonoru"
"[...] Godzina Zagłady wybiła dla Numeonoru nieoczekiwanie, trzydziestego dziewiątego dnia po wyjściu floty z portów. Nagle z
*1Meneltarmy buchnął ogień, zerwał się potężny wicher, ziemia się zatrzęsła, niebo zakołysało, góry się zapadły, a cały Numeonor zniknął na dnie morza, które wchłonęło wszystkich, dzieci, kobiety, dziewczęta i dumne panie, a także ogrody, pałace i wieże, grobowce, skarby, klejnoty, tkaniny, malowidła i rzeźby, śmiech, radość, muzykę, mądrość i wiedzę Numeonorejczyków. Wszystko to zginęło bezpowrotnie [...].
Nie wiadomo, czy *2Amandil trafił do Valinoru i czy Manwe chciał słuchać jego próśb, ale Elendil wraz z synami i rodziną ocalał z łaski Valarów w tym dniu zagłady Numeonoru. Pozostał bowiem w Romennie, odmówił królowi, którzy chcieli go pochwycić i zawlec w ogień płonący w Świątyni, odpłynął na swoim statku; zatrzymał się na kotwicy nieopodal brzegów; tam czekał na sposobną chwilę by ruszyć dalej. Ląd odgradzał go od potężnego wiru, wciągającego wszystko w morską otchłań, a potem osłonił go od pierwszego impetu burzy. Lecz gdy mordercza fala przewaliła się przez wyspę i pochłonęła Numeonor, flota Elendila zginęłaby także, on zaś pewnie by nie poczytał tego za najgorsze nieszczęście, bo śmierć nie wydawała mu się okrutniejszą niż straty i męczarnie, jakie ten dzień przyniósł. Lecz w ostatniej chwili wicher silniejszy od wszystkich, jakie znali dotychczas ludzie, porwał statki Elendila i odepchnął daleko, drąc na strzępy żagle i łamiąc maszty, unosząc nieszczęsnych żeglarzy jak słomki po wodzie.Flota składała się z dziewięciu statków: czterech Elendila, trzech Isildur i dwóch Anariona; uciekli przed huraganem z półmroku zagłady w ciemności świata. Głębiny morza... [...].
Elendil i jego synowie założyli potem własne królestwa w Śródziemiu a chociaż zachowali ledwie cień władzy i umiejętności, które kwitły w Numeonorze przed przybyciem tam Saurona, wydawali się bardzo mądrzy i potężni dzikim ludziom żyjącym na tych obszarach świata.W innej opowieści zachowała się pamięc o czynach potomków Elendila w późniejszej erze i o ich wojnie z Sauronem, wciąż jeszcze nieukończonej.
Bo Saurona przeraził gniew Valarów i wyrok zagłady wydany przez Iluvatara na morza i lądy. Przewyższyło to wszelkie jego przewidywania, gdyż... [...]
[...] - Avallóne zniknęło z Ziemi.
*3Aman został zabrany gdzieś daleko, i nie można ich odnaleźć w świecie dzisiejszych ciemności. Niegdyś wszakże były, a więc ciągle są, w swej prawdziwej postaci, będąc częścią tego świata, jaki został pierwotnie zaplanowany.
Dunedainowie bowiem... [...]
[...]
[...]... Valarowie przebywają i obserwują, jak się rozwija historia świata. Na wybrzeżach morza zrodziły się opowieści i pogłoski o losie żeglarzy zaginionych na morzu, którzy za szczególnym pozwoleniem czy też z łaski Valarów weszli na Prostą Drogę i zobaczyli, jak oblicze świata zapada się pod nimi, a potem znaleźli się na oświetlonych latarniami bulwarach portu Avallóne, a może nawet na ostatni skrawku piasku u brzegów Amanu, skąd ujrzeli, zanim umarli, groźną i piękną Białą Górę."
Na tym kończy się Akallabeth oraz Druga Era Ardy. Upadkiem Numeonoru.
Wiele rzeczy uciąłem bo nie chciało mi się pisać ale najważniejsze napisałem, pogrubione to jest wyjaśnienie. A MANWE UNIEWINNIŁ GO TYLKO DLA TEGO ŻE NA NUMEONORZE BYŁY (które się rozdzieliły podczas przybycia zniewolonego przez Ar-Pharazona; Saurona.) 2 jakby takie szczepy ludzie. Jedni za królem i jego doradcą sauronem, inni za Valarami i Amandilem. Potem Ar-Pharazon wypowiedział im wojnę za to że Isildur ukradł nasionko Białego Drzewa z sprzed pałacu króla. Manwe uniewinnił ten 2 i dał im prawo żyć - na śródziemiu. Dlatego.
Gwiazdki :
*1 : Meneltarma - To góra na której znajduje się najświętsza świątynia Numeonoryjczyków.
*2 : Amandil - Ojciec Anariona, Isildura i Elendila.
*3 : Aman - Błogosławione Królestwo, Valinor, Valimar
Valarowie przebywają i obserwują, jak się rozwija historia świata.
Tu macie mały dowód na to że Manwe (jak w plotce) mógłby być Tomem Bombadilem. (Większośc była w niewidzialnej postaci lecz Manwe [jak w plotce] był Bombadilem jako najwyższy z Valarów)
Całośc można znaleźć na 293-316 stronie Silmarilionu przekładu Marii Skibiniewskiej wydawnictwa Amber.
Wydanie XVI 2010
Jak widać nowe wydanie. Świeżutkie
