Ubrany w niebieski kubrak, żółte buty i kapelusz z wetkniętym weń piórkiem Bombadil sprawiał wrażenie miłego i prostodusznego, choć bez wątpienia również nieco absurdalnego jegomościa. Czas spędzał zazwyczaj na wędrówkach po Starym Lesie na granicy Bucklandu i okolicach oraz nuceniu wesołych acz niezbyt mądrych piosenek.
Nikt nie jest w stanie stwierdzić skąd się wziął ani jak jest stary. Elfowie nazywali go jednak Iarwain Ben – adar czyli najstarszy.
Na swych włościach, których granice sam wyznaczył nigdy nie ogłaszał się Panem. Nikt jednak bez jego zgody nie mógł przekroczyć progu domu, w którym mieszkał wraz z zoną, córą rzeki Złotą Jagodą.
Bezwątpienia posiadał wielką moc, z której być może nie zdawał sobie sprawy lub po prostu nie przywiązywał do niej wagi. Tylko dzięki niemu Hobbici wydostali się sękatych szponów Staruchy Wierzby i grobowca, do którego zawlekły ich Upiory Kurhanów. Pozwolił im również pokonać część drogi do Bree na swych kucach, z których najbardziej w pamięć zapada ten o wdzięcznym imieniu Pulpet.
Podczas Narady u Elronda padała sugestia aby jemu przekazać Pierścień. Stwierdzono jednak, i chyba słusznie, że nawet on nie przeciwstawi się potędze Mordoru a co gorsza w swym roztargnieniu i niedbałości o błahostki mógłby zapomnieć o Pierścieniu, gdzieś go zawieruszyć lub wyrzucić.
Sam Tolkien nie do końca jasno wypowiadał się o tej postaci, która według niego powinna zostać zagadką.

Wiele było w Śródziemiu tajemniczych zjawisk i istot. Jednymi z nich były Córy Rzeki. Piękne, podobne do ludzi lub elfów przychodziły na świat w ustronnych zakątkach. Choć wydawać się mogły młode i wiotkie niczym trzcina porastająca brzeg stawu w rzeczywistości liczyły wiele, wiele lat i dysponowały dużą mocą.
Najbardziej znaną z nich jest bez wątpienia Złota Jagoda, córka rzeki Withywindle w Starym Lesie. Próbowała ona zastawić sidła na Toma Bombadila lecz ten nie dał się złapać a niedługo później wziął ją za żonę. Odtąd zamieszkali razem z dal od innych. Ulubionymi kwiatami Złotej Jagody były lilie, które Tom zbierał dla niej podczas swych wędrówek.
