ja swoją 1 postać (guardiana) na 65lvl wbiłem w ok. miesiąc. nie znając świata (ofkoz tego narysowanego w grze, a nie Śródziemia jako tworu stworzonego przez Tolka), gdzie iść, jakie q dają mi więcej, a jakie mniej. Ot tempo wynikło z samozaparcia w dążeniu do maxa i rozpoczęciu end-game'u. teraz mam np. lorka i huntera, którzy gdyby chcieli to lvlowaliby expresowo, a jednak nie mam jakoś ochoty grać nimi na wyścigi, a wolę od czasu do czasu się relognąć i pozbierać trochę TP.
Wszystko zależy od tego, czego od gry oczekujesz. Jeśli możesz poświęcać grze 1-2 godziny, to nie oczekuj, że wbijesz 65 szybko. jeśli grasz f2p albo premium i nie masz odblokowanego całego/większości contentu, to i wbijanie lvla idzie mozolnie. na vipie jest rest-time, który również sporo pomaga.
Ogólnie LotRO w odróżnieniu od WoWa jest sielskie i anielskie. nie czuje się, że brak twojej postaci w grze spowoduje, że odskoczy ci konkurencja, bo tutaj każdy gra po tej samej stronie i możesz jedynie utracić miejsce w kolejce do grupy rajdującej/instującej. w WoWie gdy cie nie ma, nolify farmią arenki/bg lub rajdy i potem często obracają to przeciwko tobie.
Resume - graj tak, jak ci wygodnie. Fajnie jest jednak postarać się o 65lvl przed wprowadzeniem isengardu, byś mógł z marszu załapać się do jakiejś drużyny i rozpocząć marsz do 75lvla.