Nowego rajdu jeszcze nie próbowałem, dzisiaj pierwszy raz idziemy Wesołą na zwiady. Chociaż dwie najbardziej rajdujące osoby w naszym kinie, w innym składzie doszły do którejś tam fazy Sarumana. Jako raczej casualowy kin, pewnie nieprędko zaczniemy swobodnie chodzić po komnatach nowego rajdu. Osobiście nie przeszkadza mi to, ponieważ nie śpieszy mi się

. To czego już w tej chwili mam dość to 3 osobowego farmu Fangornu. Na globalu w kółko widzę Fangorn T1 i T2 i obojętnie kiedy wejdę ten sam nudny grind przetacza się przez Lotro. Turbine zafundowało nam koszmarny SH bis. Nowe insty (3 i 6 os.) z wyjątkiem Fangornu za bardzo zalatują kopiuj/wklej z Morii. Instance Finder to jakiś koszmarek, w którym najczęsciej ląduję jako nieprzetraitowany healer z dwoma guardianami lub hunterami (oczywiście zapisuję się jako dps). Nawet skirmishe rajdowe, które mimo wszystko były jakimś dla mnie urozmaiceniem, właściwie poszły w odstawkę, bo są nieopłacalne do organizowania w pugach. Nowy epic był zdecydowanie za krótki, bardziej przypominał epilog a nie pełnoprawny book (chociaż był interesujący). Nie mogąc patrzeć już na fangornowy global, kupiłem warga i uciekłem na Etten. Nawet z przyblokowanymi slotami, mam na nim więcej radochy niż na głównej postaci. Podsumowując, właściwie to co jeszcze mnie interesuje to Draigoch HM (mimo prostoty lubie go), nowy rajd i bieganie wargiem po Etten...