Zobaczymy

po 65. Chociaż troszkę już mnie irytuje ogromna monotonnośc lotra. Małym światełkiem są misje Vol. 2 gdzie atakuje się wrogie osady. Zasadniczo brakuje tego w większym zakresie. Questy typu zbierz 6 kwiatków i wykop 5 kamieni, śpiewaj do 4 drzew, zabij 10 orków i 10 rajderów, i tak w kółko Macieju po pewnym czasie przestają być atrakcyjne.
Nawet jak tu wspomniano wcześniej, że gra mmo jest głównie by grać w zespole, to jednak główny nacisk od samego początku postawiony jest na grę solo. A nawet, jeśli wciągnął bym sie do jakiegoś kinu i tłukli byśmy non stop bosy, to po pewnym czasie także przestaje być to atrakcyjne.
Brakuje mi w tej grze porządnego i darmowego PVP, gdzie zarobione złoto i zdobyty sprzęt pozwolił by na trwonienie tego w walce z prawdziwym graczem, a nie z horda NPC'ków. Chociaż, dobrym pomysłem było by wprowadzenie np. najazdów orków na Bree, Shire czy inne miejscowości ogłoszona odpowiednio wcześniej (oczywiście bez zniszczenia osad, jedynie napoczęcia jego fragmentu).