skad taki tytul tematu?
a co do samego serialu. w zajawce jak zobaczylem sceny seksu to od razu pomyslalem sobie "ku.wa, bez tego to juz hbo serialu nie potrafi zrobic? co bedzie kolejne? ssanie palki, ktore wg billa clintona nie jest sexem?" nie zrozum mnie zle, ale hardkorowo patrzac, to:
band of brothers
pacific
spartacus
gra o tron
i costam jeszcze
maja wspolny mianownik - seks - bez ktorego tego typu produkcje moglyby sie spokojnie obyc, ale ofkoz hbo musi przyciagnac kazdego widza i nic nie dziala na sceptyka tak wyjatkowo jak 30sekund cyckow w scenie, ktora nie ma zadnego znaczenia dla scenariusza filmu.
a co do ulubionych seriali...
- xfiles - za napięcie, ktore tworzono bez uzycia efektow specjalnych
- twin peaks - za tajemniczość, ktora tworzono bez efektow specjalnych
- przystanek alaska - za atmosferę zaścianka ameryki, ktora tworzono bez efektow specjalnych
- allo allo - za sentyment do brytyjskiego humoru
- black adder - za sentyment do brytyjskiego humoru
- robin hood - ten brytyjski z lat 80tych - za klimat