Hmm, zdecydowanie Gimli - bo ma genialne teksty, które najbardziej przerąbane sytuacje mogą obrócić w żart XD
Zaś najbardziej nie mogę ścierpieć goluma :/ Nie wiem, po prostu nie trawię gościa, się telepał śmierdziel jeden cały czas, ale to chyba cecha mojego temperamentu, że bym chwyciła jakić ciężki przedmiot gdy ten liszaj nie patrzy i rozwaliła mu łeb!
och, tak, tak, pokazał Frodziakowi alternatywne wejście do Sauronowego Zapiecka, ale to i tak nie zmienia faktu, że był pieruńsko irytującym gnojem

... cholerne Zombie-Emo z problemami
