na wstępie:
1) grałem w swtor betę przez kilka dni, więc o rozgrywce jako takiej mam mgliste pojęcie. po prostu dla czystego sumienia musiałem spróbować. Wierzyłem, że kosmos zaoferuje dużo większe możliwości niż kolejna nagle odkryta kraina z wowa lub kolejna podobna poprzedniej kraina z LotRO. Niestety raczej nie będzie mi dane odkryć miliardów planet. Po prostu raz, że brak na to czasu, dwa, że pierwsze wrażenie jakoś nie rzuciło mnie na kolana. Nie znalazłem zbyt wielu oryginalnych pomysłów, a wręcz zaczęło mnie irytować, że w tak futurystycznym świecie większość walk toczy się w zwarciu. zawsze myślałem, że każdy wróg ma blastera i będzie do mnie naparzał, a tu mój "mag" klepie ich wszystkich w zwarciu i co ciekawe w większości przypadków nie sprawia mu walka problemów. To mnie właśnie przeraża- futurystyczny świat, z archaiczną mechaniką.
2) w wowa grałem z 2 lata. większość na privach tbc/wotlk i pomijają bugi, mam orientację w temacie i wiem, czym byłaby gra na globcu. Wowa można nie lubić, ale nie lubią go przede wszystkim pro-mastahy, które twierdzą, że gra jest nudna po 5 latach. Takich ludzi trzeba utylizować albo uczyć analizować swoje własne wypowiedzi. Czego oni się spodziewają po 5 latach? Która inna gra zajęła im tyle czasu? Od razu przychodzi mi na myśl priv-społeczność, gdzie to płaczki piszą na czatach, że za wolno się expi, że nudno, że przyszli na high rate, bo nie chcą po raz setny lvlować postaci. potem taki gość pisze na czacie, że nie wie jak wbić repę w X, na pseudoevencie ze spawniętym princem z karazhanu dostajemy wipy, bo dpsy nie potrafią powstrzymać się z przedagrowaniem, czy (najciekawsze) rajdy i insty w gośćmi w setach z arenek.
Ja potrafiłbym grać w wowa dla contentu, choćby dla wyfarmienia unikatowych recept, zrobienia tych 1500 achievementów. Która gra daje takie możliwości end-game? żadna. Więc nie piszcie, że gra jest nudna, bo 20x przeszliście 1 rajd. Gra ma wiele więcej do zaoferowania, a ograniczeniem jest jedynie niewiedza gracza. Ofkoz na każdą grę przyjdzie czas, także i na wowa, a minimalizm twórców w tworzeniu nowych dodatków sprawia, że ten czas nadejdzie szybciej.
3) LotRO miał być spełnieniem moich marzeń o grze w Śródziemiu. W końcu zdecydowałem się na zakup kluczy, abonamentu i grałem poznając miejsca z książek widziane oczami twórców. I tak było przez pierwsze 2 dodatki. potem niestety przyszedł minimalizm. Ciągle wierzę, że uda się powrócić do tamtego sielankowego klimatu Shire, Starego Lasu, Tucklandu, Bree...
Ciągle mam nadzieję, że twórcy zaserwują nam deedsy choć w połowie tak zajmujące jak te z wowa. No i ciągle mam nadzieję, że kolejny dodatek przyniesie mi content porównywalny z tym z podstawki lub choćby z morii, bo serio nie chcę odinstalowywać tej gry