zauwaz ze polska to specyficzny kraj, ktory najbardziej krzyczy, ze gra nie jest f2p. stad tez w polsce 2 extremalne nurty - 1 to gracze, ktorzy wydadza kasę na grę i abonament (fani wowa), drudzy to gracze, ktorzy nie wyobrazaja sobie platnego mmorpga. a przeciez lotro jest f2p w duzej teorii, bo relatywnie ciezko jest za turbinki z gry kupic sobie caly kontent. stad narzekania i proby szukania innych gier z wieksza dostepnoscia a minimalnymi kosztami. fakt istnienia lotro i system f2p, ktory jest w miare korzystny, bo umozliwia granie bez swiadomosci, ze kiedys BEDZIEMY musieli zabulic sprawia, ze minimalizujemy wady tej gry. a przeciez one istnieja - chyba ze jestesmy casualami, lub hobbitami, ktorzy wiodą spokojne zycie w swoim malym swiecie nei przejmujac sie otoczeniem. dla nich lotro jest ok - ot spotkanie z kolegami, pogadanie na kinczacie, moze jakies instancyjki itp itd. a przeciez to wlasnie w lotro brakuje roznorodnosci w niemal kazdym aspekcie i mimo ze z poczatku swiat przytlacza wielkoscia, z czasem staje sie monotonny i przewidywalny. a jednak mimo kolejnych rozczarowan ciagle gra sie w lotro