Nie pojmuje tej całe paniki co niektórych osób. Przecież LotRO f2p będzie niczym innym jak rozszerzonym trialem ale bez limitu czasowego, którego aby kontynuować trzeba będzie kupić sobie jakieś tam paczki questów. Wszystkie itemy na staty dostępne w sklepie będą to dodatki dla ludzi leniwych, którym nie chce się poświęcić czasu na zrobienie paru deedów.
Osobiście mam 11 postaci na 65 levelu (na dwóch serwerach), z braku czasu rajduje tylko na jednej. Czasami nie chce mi się po raz kolejny robić męczącego deeda na kolejnej postaci (np. determination), więc nie mam nic przeciwko drobnej inwestycji w jakiś tomik, dzięki któremu bez wysiłku osiągnę np. brakujące 30 punktów do agility. Turbina daje vip-om 500 punktów co miesiąc. Coś z nimi wypada zrobić. Przecież nie będę kupował tylko i wyłącznie outfit-ów, których swoją drogą nie będzie można zobaczyć przed kupnem, albo czekał na jakieś rozszerzenie do gry.
Martwicie się o społeczność graczy, że nagle zjawią się w grze niemożliwe do ogarnięcia rzesze ludzi? No i co w tym złego? Moim zdaniem LotRO w tej chili ma zbyt niską populację. Bardzo wiele osób ma lifetima ale niewielu tak naprawdę spędza czas w Śródziemiu. WB i Turbina to widzą, więc postanowili zadziałać i zmieniają politykę na bardziej zyskowną. Oprócz osób które obecnie płacą subskrypcję (jak ja) będą mieli dodatkowy dochód ze sprzedaży przedmiotów w sklepiku.
Ktoś się obawia, że przybędą ludzie, którzy wykupią wszystko co tylko się da żeby pokazać jacy to oni są super? Przecież w tej chwili jest pełno tzw. noob-ów, którym się wydaje, że wszystko wiedzą i że wszystko im się należy. Trzeba dać nowym ludziom szanse, a nie ich skreślać tylko dlatego że zaczynają swoją przygodę z grą po zmianie na f2p.
Moim zdaniem jedyne co się może przydarzyć społeczności LotRO to sytuacja odwrotna. Starzy gracze (VIP-y), którym się wydaje, że są lepsi niż gracze free lub premium, zaczną wydziwiać i wypną się na nowych. Jeżeli starzy wyjadacze uniemożliwią nowym dołączenie do kinu tylko dlatego, że mają konta free/premium będzie to oznaczać upadek społeczności lotro. Wyjątek stanowią oczywiście kiny nastawione tylko i wyłącznie na rajdowanie. One już dzielą i szufladkują ludzi na lepszych i gorszych. Na szczęście jest ich niewiele

.
Pamiętajcie! Prawdziwa zabawa w LotRO zaczyna się z momentem dołączenia do kinshipu z, że tak powiem, rozsądnymi ludźmi. Eventy, instancje i rozmowy w grupie osób, które się nawzajem szanują, są prawdziwą przyjemnością. Tak na zdrowy rozum...jakoś nie mogę sobie wyobrazić, że nagle zaprosimy 5 osób do kinu i zaczniemy się nawzajem zwalczać, czy też przestaniemy robić razem instancje.
Pozdrawiam
