tylko że raczej na pewno odezwą się głosy, że za mało expa, że za nudno itd.
co do slayer-deedsów: zostały pomyślane raczej do rozgrywki grupowej i wewnatrz kinshipowej. to, że wiekszosc osob robi je samemu lub nie robi ich wlace, bo za nudne to inna bajka. ja dzis poswiecilem 3-4h na wybicie 300 mobów w enedwaith zeby skonczyc 2 slayer-deedsy - jest to możliwe
a co do mojego pomysłu. ta gra niestety jest tak skonstruowana, żeby zajmowała sporo czasu, czesto w banalny sposób poprzez debilnie skonstruowane questy, które każą nam jechać w 2 koniec mapy/świata, aby porozmawiać i nastepnie znów wrócić. Taka polityka turbine, żeby wydłużyć gameplay w najbardziej lamerski sposób. Czy dodając questy, którego przykład rozpisałem powyżej coś by zmieniło? Myślę, że robienie questa raz na kilka dni nie zaszkodziłoby nikomu. sam codziennie latam międzyknajpami i wypijam szesciopaki tylko po to by ciułać 1200repy do małoznaczącej frakcji, więc twierdzę, że podobnie długotrwałe questy typu eskorta, podłechtane odpowiednimi motywatorami ulepszyły by grę. Lepiej pracować nad endgamem niż uświadamiać graczy, że w czasie między dużymi update'ami, powinni, gdy się nudzą, tworzyć 5 altów.